Jeszcze zanim zaczęłam haftować Kłapouszka na moim tamborku pojawił się inny haft. Imbryczek to jeden z czterech wzorków w tematyce Teatime z marcowego Cross Stitch Crazy. Spodobał mi się ten jeden w biało- niebieskiej kolorystyce. Hafcik trochę rozwlekł mi się w czasie, ale myślę, że uda mi się go niedługo skończyć. Tym bardziej, że jest to kategoria wzorków na weekend ;) .
czwartek, 14 lipca 2011
wtorek, 12 lipca 2011
Kłapouchy i przeszłość ...
Kłapouchy czeka na uszycie woreczka, gdzie znajdzie swoje miejsce jako aplikacja.
Nie znalazłam żadnego pasującego materiału w sklepie z tkaninami. Chyba wykorzystam coś z worka, którego zawartość odkryłam właśnie dziś rano.
W worku są nawet jakieś koronki i tasiemki, powyżej jedna z nich.
Przy okazji odkryłam zaplątany hafcik z przeszłości. Pamiętam cały zestaw, który dostałam w prezencie pod choinkę. Haft pochodzi właśnie z tego zestawu. Nie wiem gdzie znajduje się reszta, ale fajnie jest znaleźć coś, co się robiło jakieś 20 lat temu. Nie pamiętam dokładnie ile miałam wtedy lat, ale pewnie coś około dziesięciu. Chciałam wkleić to zdjęcie, ale nie mogę w żaden sposób nic więcej dodać. Poczeka do następnego razu...
sobota, 9 lipca 2011
Kłapouchy
Zbliżają się drugie urodziny małej Natalki. Wobec tego ciocia Kasia postanowiła zabrać się za wyhaftowanie Kłapouszka, do kompletu z Kubusiem i prosiaczkiem, którego sprezentowałam Natalce rok temu.
Początek:
w międzyczasie:
drugie uszko Kłapouszka:
W kolejce czeka haft dla mojego synka, do którego wzorek otrzymałam dzięki uprzejmości blogowej koleżanki Ani . Myślę, że byłby to dobry prezent do przyszłego własnego pokoiku Kornelka. Niestety przeprowadzka się przeciąga, ponieważ rozszerzyliśmy zakres prac remontowych ;)).
Początek:
w międzyczasie:
drugie uszko Kłapouszka:
W kolejce czeka haft dla mojego synka, do którego wzorek otrzymałam dzięki uprzejmości blogowej koleżanki Ani . Myślę, że byłby to dobry prezent do przyszłego własnego pokoiku Kornelka. Niestety przeprowadzka się przeciąga, ponieważ rozszerzyliśmy zakres prac remontowych ;)).
czwartek, 9 czerwca 2011
powrót
Trudno mi zebrać się w sobie, żeby coś napisać. Nowe miejsce, brak oswojonego otoczenia, brak moich stałych nawyków nawet.
Dwa dni temu zabrałam się do otworzenia mojego solidnie zapakowanego pudła z napisem HAFT. Jak mi tego brakowało... Kończę obrazek ze storczykami i mam nadzieję zacząć coś nowego. Niestety pod koniec miesiąca czeka nas kolejna przeprowadzka, ale myślę, że ta pójdzie już raczej gładko.
Dwa dni temu zabrałam się do otworzenia mojego solidnie zapakowanego pudła z napisem HAFT. Jak mi tego brakowało... Kończę obrazek ze storczykami i mam nadzieję zacząć coś nowego. Niestety pod koniec miesiąca czeka nas kolejna przeprowadzka, ale myślę, że ta pójdzie już raczej gładko.
wtorek, 3 maja 2011
Glendalough wiosną
Pogoda w Irlandii tej wiosny jest łaskawsza niż Polsce. Tymczasem nie mam czasu cieszyć się ciepełkiem. W mieszkaniu rośnie nam stos pudełek powoli wypełnianych zawartością szaf. Rośnie też mój niepokój.
W celu odstresowania oraz pożegnania gór Wicklow wybraliśmy się do Glendalough.
Słońce świeciło, ale nad górami powietrze nie było przejrzyste. Jezioro spokojne, czarujące, a nad brzegiem ostrzegająca tablica.
W celu odstresowania oraz pożegnania gór Wicklow wybraliśmy się do Glendalough.
Słońce świeciło, ale nad górami powietrze nie było przejrzyste. Jezioro spokojne, czarujące, a nad brzegiem ostrzegająca tablica.
Subskrybuj:
Posty (Atom)