Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa blogowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa blogowa. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 września 2014
Woreczek dla M.
Uszyłam w końcu ten woreczek z wyhaftowanym monogramem. Różany zapach unosi się wokół...
Dzisiaj odebrałam na poczcie przesyłkę z rozdania w Zaciszu wyśnionym .
W paczuszce była książka J. Carrolla oraz niespodzianka - książka D. Macomber. W sam raz na jesienne wieczory, które niebawem nadejdą.
Bardzo mnie cieszą te książki, zwłaszcza, że ostatnio z jeszcze większą ochotą powróciłam do czytania, które trochę zaniedbałam podczas pobytu za granicą. Będę mogła uzupełnić moje pustawe półki ;).
Obecnie czytam nową książkę Izabeli Sowy, której recenzję wkrótce postaram się tu zamieścić.
Wracam do haftowania hortensji, póki słońce jeszcze tak pięknie świeci.
Etykiety:
haft,
książki,
prezent,
uszyłam,
zabawa blogowa
poniedziałek, 17 lutego 2014
Prezenty
W lutym miałam przyjemność obdarowywać oraz szczęście być obdarowaną.
Słodką muffinkę na prezent wyhaftowałam korzystając z dodatku do TWOCS "Stitcher's Diary 2014".
Hafcik wydawał się prościutki, ale zajął mi więcej czasu niż przewidywałam.
Podobają mi się jeszcze inne wzorki z tego kalendarzyka, więc może znajdę trochę wolnego czasu na coś w podobnym klimacie.
Również w tym miesiącu, na samym początku, wygrałam cukiereczki u Oli . Już do mnie dotarły i mogę się cieszyć tymi babskimi drobiazgami.
Kiedyś Ola prowadziła bloga, na którym prezentowała swoje rękodzieła, między innymi śliczne haftowane biscornu. Obecnie ma nowego bloga , gdzie też chętnie zaglądam i polecam innym.
Miesiąc jeszcze się nie skończył i kto wie jakie ma dla mnie niespodzianki...;).
Słodką muffinkę na prezent wyhaftowałam korzystając z dodatku do TWOCS "Stitcher's Diary 2014".
Hafcik wydawał się prościutki, ale zajął mi więcej czasu niż przewidywałam.
Podobają mi się jeszcze inne wzorki z tego kalendarzyka, więc może znajdę trochę wolnego czasu na coś w podobnym klimacie.
Również w tym miesiącu, na samym początku, wygrałam cukiereczki u Oli . Już do mnie dotarły i mogę się cieszyć tymi babskimi drobiazgami.
Kiedyś Ola prowadziła bloga, na którym prezentowała swoje rękodzieła, między innymi śliczne haftowane biscornu. Obecnie ma nowego bloga , gdzie też chętnie zaglądam i polecam innym.
Miesiąc jeszcze się nie skończył i kto wie jakie ma dla mnie niespodzianki...;).
sobota, 1 lutego 2014
SAL Jingles - luty
LUTY! LUTY!
Idzie Luty,
niesie buty futrzane.
Gdy urosnę,
i ja takie dostanę.
Ewa Szelburg Zarembina
Jeszcze jedna fotka całości (jak na razie).
niedziela, 12 stycznia 2014
SAL Jingles - styczeń
Styczniowy obrazek z SALu u Mysi. Haftuję na lnie 32 ct w kolorze naturalnym. Zmieniłam trzy kolory.
Po zamieszczeniu zdjęcia zauważyłam, że brakuje mi kilku krzyżyków śniegu ;). Ups, biegnę dohaftować...
czwartek, 21 listopada 2013
Miś
" Miś ma w oczach szklane kulki,
po to misiem jest,
żeby było kogo tulić,
kiedy pada deszcz."
fragment piosenki "O kochaniu misia"
Kontynuuję haftowanie misia. W głowie mam pomysł na oprawę, więc zastanawiam się nad pominięciem części wzoru.
len 32 ct, kolor ecru
Tymczasem zbliża się Dzień Pluszowego Misia. Myślę, że razem z synkiem weźmiemy udział w zabawie organizowanej przez BAJECZNĄ FABRYKĘ .
piątek, 26 lipca 2013
Wędrująca książka
Przywędrowała do mnie. Z masą słodkości, pocztówką z pozdrowieniami i śliczną jabłuszkową zawieszką.
Bardzo ładnie i starannie wykonana. Ja sama nic takiego do tej pory nie robiłam, więc bardzo mi się podoba. Przesyłka jest od morsi z tego bloga.
Energii mam sporo, codziennie nowe pomysły, tylko jakoś haft idzie mi opornie. Kończę ostatni obrazek z moich zobowiązań RRowych.
Zrobiłam sobie nowe bransoletki ze sznurka. Zawieszka, która chodziła mi po głowie od czasu odwiedzin krakowskiego Kazimierza.
Biegnę robić dżem morelowy. Morele w syropie już są w słoiczkach. Lipiec to miesiąc przetworów ;).
Bardzo ładnie i starannie wykonana. Ja sama nic takiego do tej pory nie robiłam, więc bardzo mi się podoba. Przesyłka jest od morsi z tego bloga.
Energii mam sporo, codziennie nowe pomysły, tylko jakoś haft idzie mi opornie. Kończę ostatni obrazek z moich zobowiązań RRowych.
Zrobiłam sobie nowe bransoletki ze sznurka. Zawieszka, która chodziła mi po głowie od czasu odwiedzin krakowskiego Kazimierza.
Biegnę robić dżem morelowy. Morele w syropie już są w słoiczkach. Lipiec to miesiąc przetworów ;).
poniedziałek, 17 września 2012
"Poupees russe"
Moja laleczka ukończona, tzn. dopiero połowa, bo pozostaje tył haftu.
Na razie jednak powinnam zająć się SALem Wiśűniowym, do którego straciłam serce, ale szkoda byłoby go nie ukończyć.
Jest jeszcze jedna rzecz. Jakiś czas temu otrzymałam wyróżnienie od fabka27 . To bardzo miłe, ale ja nie przepadam za takimi zabawami. Przykro mi, że nie będę kontynuowała tego dalej.
Chciałabym jednak podziękować fabce (Kasi?) za zainteresowanie.
Na razie jednak powinnam zająć się SALem Wiśűniowym, do którego straciłam serce, ale szkoda byłoby go nie ukończyć.
Jest jeszcze jedna rzecz. Jakiś czas temu otrzymałam wyróżnienie od fabka27 . To bardzo miłe, ale ja nie przepadam za takimi zabawami. Przykro mi, że nie będę kontynuowała tego dalej.
Chciałabym jednak podziękować fabce (Kasi?) za zainteresowanie.
wtorek, 10 kwietnia 2012
po świętach
Święta minęły. Nie mogłam przekazać życzeń na blogu. Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mi tego za złe.
Dziś na nowo mam możliwość pojawienia się tutaj. Oto efekt mojego SALu Wielkanocnego:
Dziś na nowo mam możliwość pojawienia się tutaj. Oto efekt mojego SALu Wielkanocnego:
wtorek, 28 lutego 2012
Dostałam prezent !
Jeszcze w ubiegłym roku wzięłam udział w zabawie na blogu Kasi . Było to łapanie licznika.
Ja niezbyt często biorę udział w blogowych zabawach. Zazwyczaj nie wierzę, że wygram. Tutaj jednak stwierdziłam, że to ode mnie zależy, czy złapię licznik. Tak też się stało. Licznik złapałam, ale okazało się, że nie byłam jedyna. Takich szczęściarzy jak ja było dziewięć.
Wczoraj dostałam zapowiadaną nagrodę - niespodziankę.
Sprawiła mi ona bardzo wiele radości.
Na zdjęciu widać ślicznego wyhaftowanego misia. Wiadomo, że Kasia tworzy piękne hafty.
Jednak to nie wszystko. Ostatnio, śledząc jej bloga widziałam cuda stworzone z koralików. Takie cudo właśnie dostałam. Rozgwiazda w formie zawieszki. Piękna, bardzo ładnie dobrane kolory koralików. Macałam i oglądałam ją cały wczorajszy wieczór.
Jeszcze raz chciałam bardzo, bardzo podziękować!
Ja niezbyt często biorę udział w blogowych zabawach. Zazwyczaj nie wierzę, że wygram. Tutaj jednak stwierdziłam, że to ode mnie zależy, czy złapię licznik. Tak też się stało. Licznik złapałam, ale okazało się, że nie byłam jedyna. Takich szczęściarzy jak ja było dziewięć.
Wczoraj dostałam zapowiadaną nagrodę - niespodziankę.
Sprawiła mi ona bardzo wiele radości.
Na zdjęciu widać ślicznego wyhaftowanego misia. Wiadomo, że Kasia tworzy piękne hafty.
Jednak to nie wszystko. Ostatnio, śledząc jej bloga widziałam cuda stworzone z koralików. Takie cudo właśnie dostałam. Rozgwiazda w formie zawieszki. Piękna, bardzo ładnie dobrane kolory koralików. Macałam i oglądałam ją cały wczorajszy wieczór.
Jeszcze raz chciałam bardzo, bardzo podziękować!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
