Skończyłam haftowanie SALu w jednym kawałku.
Na sam koniec katastrofa... Przedwczoraj wieczorem wyprałam haft i w nocy już wyprasowałam. Dzisiaj chcąc zrobić zdjęcia zobaczyłam, że czerwona mulina zafarbowała. Popsuło mi to humor. Najbardziej rzuca się to w oczy na białej mulinie. Mogę ją wypruć i wyhaftować na nowo, a potem już trzymać z dala od wody. Jednak len naokoło też jest lekko zaróżowiony.
Na zdjęciu widać to słabo, na żywo jest gorzej... Czy ktoś ma doświadczenie w wywabianiu takich plam ?
Poza tym zastanawiam się, tak jak w tytule, czy ta mulina ( Anchor) może farbować? Chyba napiszę maila do sklepu, gdzie ją kupiłam i zapytam o ewentualną reklamację. Tej samej muliny używałam przy haftowaniu misia Fizzy Moon i po praniu nic się nie odbarwiło. Różnica jest tylko taka, że poprzednią mulinę kupowałam jeszcze w Irlandii, a obecną w sklepie internetowym w Polsce.