Gonię nadal, ale tracę zapał...
Ten obrazek ukończyłam kilka dni temu.
Zaczęłam coś nowego, do czego przymierzałam się już dawno. Pozazdrościłam haftu blogowej koleżance. Kanwa leżała gotowa od dawna, wzór wydrukowany kilka miesięcy temu. Nawet muliny miałam prawie wszystkie w swoich zasobach. Brakuje mi tylko jednej. Rozpoczęty haft pokażę następnym razem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL Wiśniowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL Wiśniowy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 października 2012
środa, 10 października 2012
Do przodu
SAL Wiśniowy powoli , ale w dobrym kierunku podąża.
Wyłapuję wolne chwile i siadam xxx. W międzyczasie czytam. "Marina" Carlosa Ruiz Zafon'a wciągnęła mnie bardzo. Książka potęguje moje jesienne przygnębienie, ale nie przestanę czytać. Jest to moja pierwsza lektura tego autora, ale już mam chęć na kolejne.
A oto połowa ( może nawet więcej) trzeciego obrazka w SALu.
Wyłapuję wolne chwile i siadam xxx. W międzyczasie czytam. "Marina" Carlosa Ruiz Zafon'a wciągnęła mnie bardzo. Książka potęguje moje jesienne przygnębienie, ale nie przestanę czytać. Jest to moja pierwsza lektura tego autora, ale już mam chęć na kolejne.
A oto połowa ( może nawet więcej) trzeciego obrazka w SALu.
wtorek, 2 października 2012
SAL Wiśniowy - obrazek nr 2
Dzisiaj rano skończyłam. Teraz czekam na kolejny wzorek ;))
Zapomniałam, ale już nadrabiam.
Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które pod poprzednim postem zostawiły swoje komentarze!
Było to bardzo miłe, i myślę, że dzięki tym słowom przyjemniej i szybciej mi się haftowało :)
Zapomniałam, ale już nadrabiam.
Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które pod poprzednim postem zostawiły swoje komentarze!
Było to bardzo miłe, i myślę, że dzięki tym słowom przyjemniej i szybciej mi się haftowało :)
środa, 26 września 2012
Wciąż biorę udział w SALu Wiśniowym
Tak, miałam trochę długą przerwę w tym SALu, ale nie zamierzam go porzucać. W tym tygodniu coś haftowałam, ale nie jestem zadowolona z szybkości postępów.
Ptaszek czeka jeszcze na pozostałe wisienki...
Miałam ambitny plan skończyć ten obrazek do końca września ( dwa miesiące opóźnienia), ale nie wiem czy z tym tempem dam radę.
Ptaszek czeka jeszcze na pozostałe wisienki...
Miałam ambitny plan skończyć ten obrazek do końca września ( dwa miesiące opóźnienia), ale nie wiem czy z tym tempem dam radę.
środa, 30 maja 2012
Koniec supełków
Na dzień dzisiejszy zakończyłam robienie french knotów. Nie lubię ich robić. Dzisiaj robienie ich zajęło mi półtorej godziny. W ten sposób zakończyłam pierwszy obrazek w SALu.
Nie wszystkie supełki wylądowały w identycznym miejscu jak we wzorze, ale myślę, że to jest właśnie urok prac ręcznych, każda jest inna.
Dzisiejszego ranka w mojej kuchni było bardzo słonecznie. W związku z tym powstało zdjęcie do 10. dnia WF. CIEŃ, który rzuca mój ulubiony imbryczek.
Nie wszystkie supełki wylądowały w identycznym miejscu jak we wzorze, ale myślę, że to jest właśnie urok prac ręcznych, każda jest inna.
Dzisiejszego ranka w mojej kuchni było bardzo słonecznie. W związku z tym powstało zdjęcie do 10. dnia WF. CIEŃ, który rzuca mój ulubiony imbryczek.
poniedziałek, 28 maja 2012
SAL Wiśniowy sposobem na relaks
Kończę pierwszy obrazek, jeszcze trochę machnięć igiełką (głównie owijania wokół igły) i będzie gotowy.
Prezentuję zdjęcie, ponieważ pasuje mi do Wyzwania Fotograficznego na dzień 7.
Tak, oczywiście, haft jest moim sposobem na relaks.
Subskrybuj:
Posty (Atom)