Nazwa ulicy.
Na tej ulicy kiedyś mieszkałam. Znalazłam takie stare zdjęcie. Ja, to ta najmłodsza na zdjęciu.
Ulica Wesoła.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie fotograficzne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie fotograficzne. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Kuchnia (obrazek 1) gotowa i WF
Naczynia stoją na półeczce, pozostaje wyhaftować środkowy napis i kanwa powędruje dalej.
Z Wyzwaniem Fotograficznym jestem od dwóch dni spóźniona o jeden dzień.
Dzisiaj przedostatnie zdjęcie zatytuowane PRZED/PO
Z Wyzwaniem Fotograficznym jestem od dwóch dni spóźniona o jeden dzień.
Dzisiaj przedostatnie zdjęcie zatytuowane PRZED/PO
niedziela, 3 czerwca 2012
Woda
Dzień 13. Wyzwania Fotograficznego.
Dzbanek pochodzi z dublińskiego TK Maxx. Powstał jednak w polskiej wytwórni KROSNO.
W TK Maxx stał na półce z designerskimi naczyniami, u nas w Polsce podobny dzbanek można kupić np. w Biedronce ;)
sobota, 2 czerwca 2012
Owoce
U mnie w domu nie ma w chwili obecnej żadnych owoców, oprócz cytryny. Ta jednak wygląda nieapetycznie, ponieważ ma startą skórkę, użytą do przyprawienia łososia ;).
Postanowiłam więc pokazać taki mały kubeczek, pięknie ozdobiony takimi oto owocami.
Postanowiłam więc pokazać taki mały kubeczek, pięknie ozdobiony takimi oto owocami.
czwartek, 31 maja 2012
środa, 30 maja 2012
Koniec supełków
Na dzień dzisiejszy zakończyłam robienie french knotów. Nie lubię ich robić. Dzisiaj robienie ich zajęło mi półtorej godziny. W ten sposób zakończyłam pierwszy obrazek w SALu.
Nie wszystkie supełki wylądowały w identycznym miejscu jak we wzorze, ale myślę, że to jest właśnie urok prac ręcznych, każda jest inna.
Dzisiejszego ranka w mojej kuchni było bardzo słonecznie. W związku z tym powstało zdjęcie do 10. dnia WF. CIEŃ, który rzuca mój ulubiony imbryczek.
Nie wszystkie supełki wylądowały w identycznym miejscu jak we wzorze, ale myślę, że to jest właśnie urok prac ręcznych, każda jest inna.
Dzisiejszego ranka w mojej kuchni było bardzo słonecznie. W związku z tym powstało zdjęcie do 10. dnia WF. CIEŃ, który rzuca mój ulubiony imbryczek.
wtorek, 29 maja 2012
Z góry
Dziewiątego dnia wyzwania fotograficznego wyjrzałam przez balkon. Chciałam zrobić zdjęcie z góry.
Co zobaczyłam i sfotografowałam?
Nawet wiem, kto go tam wyrzucił. Nie było to jednak moje dziecko ;).
Co zobaczyłam i sfotografowałam?
Nawet wiem, kto go tam wyrzucił. Nie było to jednak moje dziecko ;).
poniedziałek, 28 maja 2012
SAL Wiśniowy sposobem na relaks
Kończę pierwszy obrazek, jeszcze trochę machnięć igiełką (głównie owijania wokół igły) i będzie gotowy.
Prezentuję zdjęcie, ponieważ pasuje mi do Wyzwania Fotograficznego na dzień 7.
Tak, oczywiście, haft jest moim sposobem na relaks.
sobota, 26 maja 2012
Mama
Odnośnie 6. dnia WF.
Taką laurkę dostałam wczoraj na akademii z okazji dzisiejszego dnia.
Były też wierszyki, piosenki i masa wzruszeń...
Taką laurkę dostałam wczoraj na akademii z okazji dzisiejszego dnia.
Były też wierszyki, piosenki i masa wzruszeń...
piątek, 25 maja 2012
Czerwony kolor
Dzień piąty WF.
Zastanawiałam się co mam w domu w kolorze czerwonym.
Oczywiście, że muliny. Znalazły się jeszcze samochody synka i kwiat kalanchoe, który właśnie kwitnie.
Zastanawiałam się co mam w domu w kolorze czerwonym.
Oczywiście, że muliny. Znalazły się jeszcze samochody synka i kwiat kalanchoe, który właśnie kwitnie.
czwartek, 24 maja 2012
środa, 23 maja 2012
Dzień trzeci
Dogoniłam resztę. Oto zdjęcie na dziś.
Jak jestem ubrana.
Mam na sobie moją ulubioną spódnicę. Jak słusznie zauważyła znajoma, nie trzeba jej prasować.
Im bardziej pognieciona tym lepiej.
Jak jestem ubrana.
Mam na sobie moją ulubioną spódnicę. Jak słusznie zauważyła znajoma, nie trzeba jej prasować.
Im bardziej pognieciona tym lepiej.
Dzień drugi
Ulubione słowo.
To słowo to imię. Tak je lubię, że nazwałam nim mojego synka. Na zdjęciu fragment szafki, na którą Kornel nakleił własnoręcznie te literki.
Majowe wyzwanie fotograficzne DZIEŃ PIERWSZY
Już kiedyś chciałam uczestniczyć w tym wyzwaniu. Nie wyszło.
Spróbuję tym razem. Lekko spóźniona.
Pierwsza rzecz, jaką widzę, kiedy wstaję rano.
Kieruję wzrok w kierunku okna, wypatrując słońca. Od tego zależy, czy chętnie wstanę z łóżka.
Widok nieciekawy. Przysłonięte okno. Sypialnia czeka na mały remont, po którym okno będzie mogło przybrać ciekawsze "wdzianko".
Subskrybuj:
Posty (Atom)



