W miesiącu sierpniu troszkę krzyżyków przybyło. Tak było w połowie miesiąca:
A tak pod koniec:
Nie wiem ile czasu zajmie mi ukończenie obrazka. Na razie czekam na pojawienie się wieży Eiffel'a.
piątek, 4 września 2015
niedziela, 7 czerwca 2015
2015 od Madame Chantilly
Na początku roku spodobał mi się ten hafcik. Haftowanie trochę się przeciągnęło, ukończyłam go tuż po świętach wielkanocnych.
Na zdjęciach w takich właśnie wiosennych odsłonach. A poniżej zdjęcie z dzisiejszego dnia, podczas fotografowania fiołków, których zasoby stale mi się powiększają.
wzór Happy 2015 Madame Chantilly
kanwa 20 ct, Zweigart kolor piaskowy
nici DMC oraz Madeira Decora (2 odcienie różu)
Na zdjęciach w takich właśnie wiosennych odsłonach. A poniżej zdjęcie z dzisiejszego dnia, podczas fotografowania fiołków, których zasoby stale mi się powiększają.
poniedziałek, 4 maja 2015
Hoja
Nie było mnie bardzo dawno. Mało w tym czasie haftowałam i brakuje mi tego.
Tydzień temu powstał haftowany medalion. Był to dodatek do Cross Stitchera 287.
Zawieszony na pnączu hoi, która właśnie kwitnie. To piękny kwiat, jednak nie każdy toleruje jego słodki zapach. Mi on nie przeszkadza.
Gdzieś widziałam porównanie tych kwiatków do "lukrowych gwiazdek".
Ostatnio wolne chwile poświęcam lekturze. Obecnie czytam.
Kolejne etapy kwitnienia hoi:
Tydzień temu powstał haftowany medalion. Był to dodatek do Cross Stitchera 287.
Zawieszony na pnączu hoi, która właśnie kwitnie. To piękny kwiat, jednak nie każdy toleruje jego słodki zapach. Mi on nie przeszkadza.
Gdzieś widziałam porównanie tych kwiatków do "lukrowych gwiazdek".
Ostatnio wolne chwile poświęcam lekturze. Obecnie czytam.
Kolejne etapy kwitnienia hoi:
środa, 19 listopada 2014
Paris Hydrangea po raz kolejny
Zaczęłam ten haft w lipcu. Lato minęło, przemija jesień, a ja haftuję...
Dziś wieczorem spadł u mnie pierwszy śnieg. Zrobiło się bajkowo i zimowo.
Dziś wieczorem spadł u mnie pierwszy śnieg. Zrobiło się bajkowo i zimowo.
niedziela, 26 października 2014
Na spacerze
Piękne jesienne słońce sprawiło, że zaczęło mi się chcieć. Po tygodniu chorowania, wzięłam się w garść, siadłam do maszyny i uszyłam woreczek.
Woreczek, razem z synem, zabrałam na spacer.
Sam haft pokazywałam już na blogu. Wykończenie, tak jak ostatnio, tylko koronka inna, w odcieniu ecru. Wstążeczkę planuję zamienić na węższą, ale najpierw muszę kupić.
Na powyższych fotografiach malutkie rajskie jabłuszko. Sam woreczek ma wymiary ok. 11cm x 18 cm.
Nie jestem zbyt dobrym fotografem, aparat też mam wiekowy. Starałam się wybierać raczej odludne miejsca podczas robienia zdjęć, ale i tak co jakiś czas stresowali mnie pojawiający się w oddali ludzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


