czwartek, 2 grudnia 2010

Mikołaj

W gazecie znalazłam takiego wesołego Mikołaja z długimi nogami.


Zaraz zaczęłam go haftować. Trwało to cały ubiegły tydzień, ponieważ miałam mało czasu. Efekt zamierzony uzyskałam, ale przymocowanie nóg i rąk aby nie odpadały zniechęciło mnie do zrobienia renifera i bałwanka z tej samej serii. Oto Mikołaj:


Miś FM nie został zapomniany. Jest już królik, przyjaciel.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza