środa, 23 maja 2012

Dzień trzeci

Dogoniłam resztę. Oto zdjęcie na dziś.
Jak jestem ubrana.


Mam na sobie moją ulubioną spódnicę. Jak słusznie zauważyła znajoma, nie trzeba jej prasować.
Im bardziej pognieciona tym lepiej.

3 komentarze:

  1. Ojej, jakie śliczne kolory! Cudna spódniczka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietna ,,lubie takie "nieprasowanki" ;)

    OdpowiedzUsuń