sobota, 12 lipca 2014

Czy dobra mulina ma prawo farbować? SAL JINGLES 7


Skończyłam haftowanie SALu w jednym kawałku. 



Na sam koniec katastrofa... Przedwczoraj wieczorem wyprałam haft i w nocy już wyprasowałam. Dzisiaj chcąc zrobić zdjęcia zobaczyłam, że czerwona mulina zafarbowała. Popsuło mi to humor. Najbardziej rzuca się to w oczy na białej mulinie. Mogę ją wypruć i wyhaftować na nowo, a potem już trzymać z dala od wody. Jednak len naokoło też jest lekko zaróżowiony.


Na zdjęciu widać to słabo, na żywo jest gorzej... Czy ktoś ma doświadczenie w wywabianiu takich plam ?
Poza tym zastanawiam się, tak jak w tytule, czy ta mulina ( Anchor) może farbować? Chyba napiszę maila do sklepu, gdzie ją kupiłam i zapytam o ewentualną reklamację. Tej samej muliny używałam przy haftowaniu misia Fizzy Moon i po praniu nic się nie odbarwiło. Różnica jest tylko taka, że poprzednią mulinę kupowałam jeszcze w Irlandii, a obecną w sklepie internetowym w Polsce.

8 komentarzy:

  1. Ja ostatnio tak zepsułam moje dwa na szczęście małe hafty. Też czerwona mulina ale niestety nie wiem jakiego producenta. Teraz piorę tylko w zimnej wodzie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Każda mulina czasem "puszcza farbę" - szczególnie czerwona i nie ma tu znaczenia jakiej jest produkcji - DMC też się to zdarza.
    Ja ratowałam zafarbowane hafty gotując je w wodzie z proszkiem, czasem kilka razy, ale pomagało - tylko nie wiem jak zachowa się len przygotowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi:( Dlatego ja nie piore swoich haftow.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie ;o) Ślicznie wygląda na tej kanwie ;o) Przykro mi że zafarbował czerwony ;o( Ja podobnie jak Ania - Piegucha nie piorę haftów, jednie moczę aby usunąć pisak którym czasem zaznaczam coś na kanwie ;o(

    OdpowiedzUsuń
  5. Haft wygląda ślicznie. Napisz do tej pasmanterii, może dostaniesz jakąś rekompensatę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli zdarzyłoby mi się coś takiego, spróbowałabym gotowania, ale nie namawiam, żeby nie było na mnie... Kiedyś zabarwiła mi się tkanina z haftem, ale nie od muliny, tylko od mokrej ściereczki lnianej z czerwonym motywem, która dotykała do haftu i gotowanie pomogło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny haft i przykro, że przy praniu ta czerwona mulina zawiodła.... Mam nadzieję że uratujesz jeszcze tę pracę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sliczny obrazek, mnie zdarzyło się to dosyc dawno temu i też przy czerwonej mulinie chyba to była czeska.

    OdpowiedzUsuń