czwartek, 30 września 2010

Mętlik

Ostatnio trochę mi się zagubił porządek kolejności haftów. Byłam już na dobrej drodze ukończenia storczyków, kiedy rozpoczęłam haft z ptaszkami, który wykorzystałam na naszą rocznicę. Gładko poszło, szybko go ukończyłam, a w międzyczasie nabyłam nową gazetkę ze ślicznymi wzorami na kartki świąteczne. Jakoś tak sama się wpędziłam w ten świąteczny zawrót głowy, że zaczęłam hafować kartkę z uroczym Rudolfem. Okazało się jednak, że jak na kartkę, haft jest bardziej pracochłonny. Przypomniało mi się, że moja ciocia ma imieniny w październiku, a ja obok wzoru z ptaszkami widziałam kwiatuszki idealnie pasujące na taką okazję. Październik tuż, tuż, do tego kartka do Polski musi być wysłana z zakładką czasową. Porzuciłam więc świątecznego reniferka ( w końcu do Świąt mamy jeszcze troszkę czasu) i na tamborku pojawiły się kwiatki. Musiałam dokupić mulinę na backstitch'e, więc w miejscu małej przerwy upchnęłam świąteczną myszkę z literką K ( wiadomo K jak Kornelek, mój synek). Tak jakoś spodobało mi się określenie, że jest to haft "One Nighters". W taki oto sposób dzisiejszej nocy mam trzy rozpoczęte małe prace, nie licząc większego projektu ze storczykami. Jak skończę to pokażę, a tymczasem idę spać.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza